Miej nosa na walentynki

Pamiątka na całe życie

Zapachy męskie

Nie ważne jak biegasz. Ważne, że biegasz!

Bieganie a spalanie tłuszczu

Zrób to sam!

3 domowe przepisy na izotoniki

Iść czy nie iść biegać?

Kilka motywatorów na biegowe demotywatory!

Mój pierwszy album - album Hani

Pamiątka na całe życie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FIT. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FIT. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 lutego 2015

Przedstawiam Panią Witaminę D - pseudonim "Eliksir życia"

Dzisiaj chciałam Wam kogoś przedstawić. Jest to ktoś raczej mało znany. Na pewno ktoś bardzo niedoceniany. Prawdopodobnie jeszcze bardziej niepozorny. Mimo wszystko ktoś ważny i na pewno wart poznania. Przedstawiam Wam...witaminę D! :)




Codziennie podaję córce witaminę D i tak według zalecenia lekarza mam postępować do drugiego roku jej życia. Ostatnio w kółko leci reklama witaminy D, w której Pani przekonuje o jej cudownym działaniu, tym razem - dla nas dorosłych. Większość z nas zna jedno podstawowe zadanie "witaminy słońca" - wzmacnianie układu kostnego.





Zatem, co kryje w sobie witamina D, że zasługuje na miano eliksiru życia?

Faktem jest, że witamina D wytwarza się naturalnie w naszym organizmie pod wpływem promieni słonecznych. Jednak zimowa aura może powodować niedobór tej witaminy. Stąd prawie 80% Polaków ma za mało witaminy D. 


99% z nas nie zdaje sobie sprawy z prozdrowotnego działania witaminy D


Prawidłowy poziom witaminy D w naszym organizmie skutkuje:

1. Wzmocnieniem układu kostnego i zębów

2. Zwiększeniem wydzielania hormonu sytości - leptyny. Efekt: szybciej czujemy się najedzeni.

    W Australii przeprowadzono badanie, polegające na podaniu pacjentom na śniadanie produktów  bogatych w wapń i wit. D. Wynik: u wszystkich badanych zaobserwowano mniejszy apetyt przez kolejne 24 godziny!

3. Mniejszymi "boczkami"

Zbyt niski poziom witamy D skutkuje wytworzeniem parathormonu (PTH) i kalcytriolu - aktywnej formy wit. D3. Podwyższony poziom tych hormonów bierze udział w odkładaniu się tłuszczu w naszym organizmie.

4. Przyśpieszonym spalaniem tłuszczu

Prawidłowy poziom wit . D przyśpiesza proces spalania tłuszczu z wszystkich partii ciała, głównie z brzucha. Witamina D + wapń zmniejszają produkcję kortyzolu - hormonu odpowiedzialnego za m.in. gromadzenie się tkanki tłuszczowej w okolicy pasa.

5. Szybszym odchudzaniem

Osoby stosujące dietę bogatą w nabiał tj. wapń i wit. D odchudzają się o 70% szybciej od osób jedzących tyle samo kalorii, ale z przewagą innych grup odżywczych. 

6. Wzrostem testosteronu

Prawidłowa ilość witaminy D wpływa na wzrost poziomu testosteronu u mężczyzn.

Przeprowadzono doświadczenia, w którym wzięli udział dorośli mężczyźni. Ochotników podzielono na dwie grupy. Pierwsza grupa przez rok stosowała suplementacje witaminą D, druga grupa zażywała przez ten okres placebo. Wyniki jednoznacznie potwierdził fakt - u mężczyzn zażywających wit. D odnotowano większy o 30% poziom testosteronu w porównaniu do mężczyzn z drugiej grupy.

7. Zwiększeniem wzrostu i siły mięśni

Witamina D wpływa na wzmocnienie szybkości i siły skurczu włókien mięśniowych. 

Wykazano, że sportowcy zażywający tą witaminę skakali wyżej, mieli więcej siły i byli bardziej wytrzymali w porównaniu do pozostałych zawodników.

8. Poprawą nastroju

Sformułowanie "JESIENNEJ CHANDRY" nie wzięło się z niczego. Jesienią w wyniku słabszego nasłonecznienia mamy pogorszone samopoczucie, obniżoną odporność i sprawność fizyczną.


IDEALNA DZIENNA DAWKA WITAMINY D DLA OSOBY DOROSŁEJ - ok. 600 j.m. (jednostek międzynarodowych; 100 j.m. to ok. 2,5 ug wit. D).

Latem wystarczy 10 min kąpieli słonecznej, aby Twój organizm wytworzył nawet kilka krotność podstawowej dawki tej witaminy. 



Zimą musimy sięgać po produkty spożywcze bogate w tą witaminę i korzystać nawet z niewielkich ilości promieni słonecznych. Nie zapominając o diecie bogatej w nabiał (wapń).









sobota, 14 lutego 2015

Jak rosną nam mięśnie?!


Biegamy, ćwiczymy na siłowni, chodzimy na zajęcia do klubów fitness...
Regularny trening owocuje zgrabną i wyrzeźbioną sylwetką. Szczególnie widok kobiet na siłowni stał się rzeczą normalną. I dobrze! Trening siłowy jest kluczem do optymalnego rozwoju poszczególnych układów, w tym mięśniowego. 



Rzeczą oczywistą jest fakt, że nasze mięśnie do wzrostu potrzebują białka. Jednak czy wiemy jak z białka powstają mięśnie?

W skrócie. Pod wpływem intensywnego treningu w naszych mięśniach powstają mikrouszkodzenia. W miejscu "zniszczenia" włókna pojawiają się komórki satelitarne odpowiadające za produkcje białek wypełniających ubytki w mięśniach.

Oto plan budowy białka z pożywienia w mięśnie.

I PRZYGOTOWANIE MATERIAŁU BUDOWLANEGO 

Enzymy w żołądku, jelicie cienkim i dwunastnicy TNĄ wiązania białka i rozkładają proteiny na peptydy (złożone aminokwasy), a te z kolei na pojedyncze cegiełki - aminokwasy. 

Aminokwasy - podstawowy budulec mięśni.

II TRANSPORT MATERIAŁU BUDOWLANEGO

Aminokwasy trafiają krwią do wątroby, następnie są rozprowadzane po organizmie, głównie do miejsca docelowego - MIĘŚNI.

II ZATRUDNIENIE PRACOWNIKÓW

Uszkodzone włókna mięśniowe podczas treningu wysyłają sygnał do systemu odpornościowego, który to z kolei odpowiada na niego wysłaniem robotników (hormonu wzrostu i komórek satelitarnych) z budulcem (aminokwasami).

III BUDOWA

Nasze DNA jako kierownik budowy, kieruje odpowiednie aminokwasy w miejsca "usterek", gdzie wspomniani już wcześniej robotnicy tworzą z nich miofibryle, 

Miofibryle - tworzą miocyty, główny element budowy mięśni. Odpowiadają za kurczenie mięśni.

 IV ROZBUDOWA

Na nowo powstałe miofibryle zajmują "luki" po uszkodzeniu włókien mięśniowych. Jednak z skutkiem pozytywnym dla nas - ich naprawa daje efekt większy niż przed zniszczeniem. 
Nasze mięśnie po remoncie staję się silniejsze i większe! 



wtorek, 20 stycznia 2015

BMI prawdę Ci powie. Czy aby na pewno?

W dzisiejszym świecie dużo uwagi ludzie poświęcają...wadze. Jaka waga jest idealna?
Tu na pomoc idzie nam wskaźnik BMI. Czy aby na pewno? Sprawdź!

BMI (Body mass index) to wskaźnik masy ciała będący stosunkiem masy ciała (kg) do wzrostu (m2).
BMI = masa ciała (w kilogramach) / wzrost (w metrach) 2

Przykładowo: Pani X waży - 58 kg i mierzy 1,69 m

BMI Pani X = 58 / 1,69 x 1,69 = 20,31 (waga prawidłowa)


Otrzymany wynik mieści się w jednym z czterech głównych przedziałów:



  • <18,5  - niedowaga
  • 18,5 – 24,9 – waga prawidłowa
  • 25 – 29,9 – nadwaga
  • > 30 – otyłość

CZY BMI KŁAMIE?!

Wskaźnik BMI został wymyślony dość dawno temu, bo w 1869 roku i od tego czasu służy większości nam do zdefiniowana granicy między byciem grubym a bycuiem chudym. Nie okłamie was, mówiąc, że na przestrzeni tych 140 lat ideał sylwetki damskiej i męskiej uległ zmianie.

Rozbieżności w BMI szczególnie widać u sportowców różnych dyscyplin. Wiemy przecież, że osoby wysportowane mają mniejszą masą tłuszczową na rzecz większej masy mięśniowej od osób niewysportowanych. Rzeczą oczywistą jest też fakt, że mięśnie są cięższe od tkanki tłuszczowej. Problem BMI tkwi w tym, że nie odróżnia on mięśni od tłuszczu. Nie bierze pod uwagę rodzaju sylwetki, gęstości kości, wieku a często nawet płci!

Przypatrzmy się bliżej wybitnym sportowcom, których BMI znacznie odbiega od ustalonych norm. Dzieje się tak, gdyż każda dyscyplina wymaga udziału innych mięśni. Ciała sportowców są zoptymalizowane do poszczególnych zadań sportowych.

Ludzie czasami błędnie interpretują wynik BMI nazywając siebie bądź innych "za grubym" lub "za chudym".

Oto kilka przykładów BMI znanych sportsmenek.

OTYŁOŚĆ (BMI >30)
Zhou Lulu (podnoszenie ciężarów) 42,8
Valerie Adams (pchnięcie kulą) 31,6

NADWAGA (BMI 25-29,9)
Natalia Vorobieva (zapasy) 27.5
Sandra Perkovic (rzut dyskiem) 25.8


NORMALNA WAGA (BMI 18,5-24,9)
Seimone Augustus (koszykówka) 24,3
Tatyana Lysenko (rzut młotem) 23,4
Christie Rampone (piłka nożna) 23,0
Serena Williams (tennis) 22.9
Miaranne Vos (jazda na rowerze) 21,0
Brittney Reese (skok w dal) 21,3
Natalya Antyukh (400m przez płotki) 21,8
Justyna Kowalczyk (narciarstwo biegowe) 19,8
Nicola Spirig (triatlon) 19,5
Olga Rypakova (trójskok) 19,0
Martina Sáblíková (łużwiarstwo szybkie) 18,8

NIEDOWAGA (BMI <18,5)
Tirunesh Dibaba (10,000m) 18.4
Gabby Douglas (gimanstyka) 18.2
Kim Yu-Na (łyżwiarstwo figurowe) 17.8
Aslı Çakır Alptekin (1500m) 17.8
Anna Chicherova (skok wzwyż) 17.6
Meseret Defar (5000m) 17.6
Tiki Gelana (maraton) 17.6



CO Z BMI U BIEGACZY?

W USA przeprowadzono badania na grupie 250 tyś.  osób z chorobami serca i wyniki pokazały jednoznacznie, że osoby otyłe, lecz aktywne fizycznie mają mniejsze problemy z sercem od osób z odpowiednim BMI. Okazało się, że dla naszego serca ważniejszy jest ruch niż "zdrowe" BMI.

Wniosek?

Lepiej poruszać się chociaż 3 razy w tygodniu po 30 minut, a nie patrzeć ślepo w wagę. Tu jak na lekarstwo idzie nam bieganie. Sport najtańszy, dla każdego i w każdym wieku. Widać to najbardziej na zawodach, gdzie metę przekracza setki osób w różnym wieku i o różnej budowie.

Zdrowie jest ważniejsze od wskaźnika na wadze. Możesz biegać niezależnie od wagi czy budowy ciała. Znajdź tylko motywację: dla zdrowia, dla zabawy, dla wyników (zawodów). Nie ma nic prostszego: stawiaj stopę za stopą i do przodu!

Na koniec...
BMI Polaków (źródło CBOS, 2014 rok)




niedziela, 11 stycznia 2015

Iść czy nie iść biegać? Kilka motywatorów na biegowe demotywatory!

Za oknem pada deszcz, temperatura jest bliska zeru. Choć zegar wskazuje dopiero 16.00 jest już ciemno. Dla początkujących biegaczy to dość powodów, aby nie iść na trening i zaszyć się w domu pod kocykiem pijąc gorącą herbatę.

Jak znaleźć antidotum na biegowego lenia?

Zachęcam do wypróbowania kilku poniższych sposobów :)

I Pokonaj nudę

Zmieniaj ścieżki biegowe. Wiem, masz jedną ulubioną trasę, ale czasem trzeba przełamać rutynę. Nowa trasa, inna nawierzchnia, zmieniające się otoczenie sprawi, że chętniej wyjdziesz na przebieżkę, a dodatkowo urozmaicisz trening.

II Myśl pozytywnie

Nie porównuj się do innych - to tylko dodatkowa presja. Skup się na sobie i na ukończeniu każdego treningu z zamierzonym celem :)

III Wykorzystaj "słabsze dni"

Wczoraj byłeś biegać i czułeś się rewelacyjne? Dziś po treningu na nic już więcej nie masz ochoty? To normalne, nawet u  zawodowców przychodzą "cieżkie dni". Czujesz się gorzej - zwolnij. Zrób przerwę, a jutro z uśmiechem na twarzy wyjdziesz na trening!

IV Zaangażuj rodzinę!

Nie ma skuteczniejszego motywatora od drugiej osoby wychodzącej na trening, gdy Ty jesteś zaszyty pod kocem. Zaangażuj małżonka, brata, siostrę bądź nawet rodziców. Może akurat ku Twojemu zdziwieniu to właśnie ktoś z nich będzie Twoim najwytrwalszym kompanem biegowym. Gwarantuję 100% sukcesu - nigdy chętniej nie wychodziłam na trening jak z mężem :)

V Wybierz się na zawody

Mój złoty środek w osiąganiu celów biegowych. Zapisuję się na zawody za miesiąc i już nie ma, że się nie chce wyjść pobiegać. Po drugie niemal z każdych zawodów wrócisz z medalem, a na pewno poznasz wielu ludzi dzielących tą samą pasję co Ty!


VI Muzyka lekiem na wszelkie zło

Czasami najprostsze metody są najlepsze. Nie chce Ci się iść na trening, ale masz od tygodnia świetny album/audiobook na mp3, którego nie masz czasu przesłuchać? Może by tak połączyć przyjemne z pożytecznym? ;)





"Jeśli chcesz się stać najlepszym biegaczem jak to możliwe - Zacznij teraz. Nie zmarnuj reszty swojego życia zastanawiając się czy możesz to zrobić"
Priscilla Welch

A Wy jakie macie metody na treningowego lenia?




piątek, 21 listopada 2014

Ćwiczenie na zamknięcie DIASTASIS RECTI

Co to DISTASIS RECTI?

Rozejście mięśni prostych brzucha poprzez rozciągniecie tzw. kresy białej. Więcej przeczytasz tutaj - Diastasis recti - Rozstęp mięśni brzucha




2 na 3 mamy
mają ja po urodzeniu
drugiego dziecka




Słuchaj swojego ciała...
-"mamusiowy" brzuszek
- ból w dole pleców
- miednica nie spełnia swoich zadań


66% kobiet z Diastasis recti ma dysfunkcję miednicy, z którą wiążę się co najmniej jedno z następujących objawów:

-osłabiona miednica
-ból w miednicy

-problemy z wydalaniem
-obniżanie narządów rodnych



NAPRAWA

I Pokochaj swój brzuch

Znajdź + połącz ponownie swoje mięśnie
Angażuj mięśnie brzucha lekkimi ćwiczeniami, rozciąganiem
Kiedy jesteś gotowa, trenuj cały brzuch wzmacniając go!
NIE brzuszkom - niepotrzebnie zwiększają obciążenie mięśni

II Dbaj o postawę

Stój, siedź i chodź z wyprostowaną postawą

Nie noś butów z wysokimi obcasami! Wybieraj niskie, bądź płaskie buty

III Jedz zdrowo







Wit. C Papryka, pomidory, kiwi

Wit. A Marchewka, słodkie ziemniaki
Białko Jajka, ryby, orzechy
Cynk Fasolka, orzechy
Żelazo Mięso, brokuły
Omega-3 
Woda







Pozbywamy się "oponki" i zaczynamy ćwiczyć! Niżej przedstawiam kilka prostych ćwiczeń, nie obciążających mięśni prostych brzucha. Poświęć kwadrans, a twój brzuch Ci tego nie zapomni :)

Ćwiczenia z wykorzystaniem piłki fitness

CEL - wzmocnienie mięśni skośnych brzucha



I Kołysanie biodrami na piłce fitness

Mięśnie zaangażowane podczas ćwiczenie: brzuch - skośne, plecy - dół.




Pozycja wyjściowa: Usiądź na piłce w lekkim rozkroku. Kręgosłup prosty, brzuch wciągnij.
Trzy warianty do wykonania:

1. PRZÓD - TYŁ

Na wdech unieś wyprostowane ręce przed siebie, wydech. Na kolejny wdech kierujemy kość ogonową w tył. Mięśnie brzucha napięte. Następny wdech i biodra kierujemy do przodu - przenosimy biodra raz w tył, raz w przód.


2. BOKI
Siedząc na piłce unieś ręce proste na boki. Przenoś ciężar ciała balansując biodrami z jednej kości kulszowej na drugą - przenosimy biodra raz w lewo, raz w prawo.
 
3. KÓŁKA
W pozycji wyjściowej na piłce z wyprostowanymi plecami i wciągniętym brzuchem wykonaj krążenia biodrami w stronę ruchu wskazówek zegara i przeciwnie starając się nie ruszać górna częścią ciała. Zataczaj  pełne okręgi biodrami na piłce.

II "Poślizg"

W tym ćwiczeniu uruchamiamy większą część mięśni brzucha, jednak bez ich obciążenia.

Kładziemy się na podłodze z głową na poduszce, kolana zgięte, stopy oparte o podłoże. Następnie lekko unieś miednice wciągając brzuch i powoli prostuj prawą nogę przesuwając ją na wprost. Kolejno z lewą nogą. Wykonaj 10 - 20 powtórzeń.

III Marsz





Leżymy nadal na plecach z nogami ugiętymi w kolanach i stopami opartymi o podłoże. Unosimy naprzemiennie prawą i kolejną lewą nogę do momentu uzyskania kąta prostego: udo - tułów. Powtórz 10 - 20 razy. 

IV Superwomen




Obróć się na brzuch i naprzemiennie unoś równocześnie prawą rękę + lewa noga i odwrotnie. Wykonaj kilka zmian.

czwartek, 23 października 2014

Ćwicz, a mięśnie Ci tego nie zapomną - PAMIĘĆ MIĘŚNIOWA

Po niespełna rocznej przerwie w bieganiu założyłam swoje zakurzone adidasy i przebiegłam u boku męża kilka kilometrów. Nie uniknęłam jednak lekkiej zadyszki, a i mięśnie odrobinę protestowały. Myślałam, że przebiegnę 500 m i nie dam rady na więcej, że pot będzie się ze mnie lał, a zakwasy nie odpuszcza na kilka dobrych dni.  Na szczęście było o wiele lepiej...

Dlaczego? 

Doświadczenia zapisane w moich mięśniach, sprawiły, że kilkukilometrowy bieg po tak długiej przerwie nie sprawił mi większych trudności. Ten zadziwiający  "come back" nosi nazwę PAMIĘCI MIĘŚNIOWEJ.


O co chodzi z tą pamięcią mięśniową?

Wszystko się zaczyna w mózgu. Podczas ćwiczeń buduję się określone połączenie nerwowo - mięśniowe, które powtarzanie regularnie stają się zautomatyzowane. Nasze mięśnie "zapamiętują" dane ćwiczenie. Najprościej mówiąc, gdy uczysz swojego ciała czegoś nowego uciera się fizjologiczny wzorzec , który powtarzany zostaje zapamiętany. Biegając stawiasz najpierw palce, a później pietę, prawda? O tym wzorcu mówię :)


Wprost - Mięśnie wcześniej ćwiczone, lepiej reagują na trening po długiej przerwie niż mięśnie niewytrenowane. To właśnie pamięć mięśniowa sprawiła, że łatwiej mi było wrócić do formy sprzed ciąży. Wygląda więc na to, że regularny, długookresowy wysiłek przynosi korzyść nawet długo po ostatniej treningowej sesji.

Oczywiście to nie możliwe, żeby po prawie roku przerwy od biegania obejść się bez małego stękania :) Trochę czasu upłynęło zanim się rozkręciłam. Jednak "nie zapomniałam jak się to robi" i dwa miesiące po pierwszym truchtaniu od porodu bez trudu biegam kilka razy w tygodniu po 10 km. 

Ćwiczymy!

niedziela, 19 października 2014

Nawadnianie podczas wysiłku fizycznego

Nasze ciało choć składa się z 60% wody nie jest w stanie utworzyć jej zapasów na " gorsze dni", dlatego tak ważne jest nawadnianie organizmu szczególnie podczas wysiłku fizycznego.



ODWODNIENIE = NIEPOTRZEBNE ZMĘCZENIE

W czasie godzinnego biegu tracimy z potem ok. 1 litra płynów, a jednorazowo jesteśmy w stanie wypić i przyswoić ok. 200-300 ml.

Zacznijmy od podstaw!

I Sprawdź czy jesteś odpowiednio nawodniony! Jak?

- zaobserwuj jaka masz skłonność do pocenia się
- zważ się przed i po treningu - różnica to-  ilość wypoconych płynów
- zwróć uwagę na kolor moczu


NAWODNIONY ORGANIZM = LEPSZE WYNIKI

II Zatankuj przed treningiem

Wypij ok. 50 ml wody na każde 4 kg Twojej masy ciała na 4 h przed bieganiem. Dla przykładu, jeśli ważysz 60 kg wypij ok. 750 ml.

III Sprawdź ile płynów potrzebujesz

Zważyłeś się przed i po treningu. Różnica jest bliska zeru. Super!  Wypiłeś tyle ile straciłeś. Waga jest na plusie? Wypiłeś za dużo.

IV Nie zwlekaj z uzupełnianiem wody

Uzupełnianie na bieżąco płynów poprawia wyniki, wspomaga termoregulację oraz wzmacnia układ krążenia. Podczas lekkiego, godzinnego treningu wystarczy kilka łyków co 2-3 km. Planujesz ostry trening - dodaj do wody łyżkę miodu, aby uzupełnić elektrolity oraz odrobinę soli.

V Nie trać sodu!

Sód jest odpowiedzialny za prawidłową pracę mięśni, dlatego jego uzupełnianie jest tak ważne. W litrze potu tracimy w organizmu ok. 1 - 4 g sodu. Zwykła woda nie pokryje tych strat. Należy sięgnąć po napój izotoniczny, który wykazuje osmolarność i stężenie elektrolitów jak najbardziej podobne do wartości ludzkiego osocza.

Zachęcam do samodzielnego przyrządzenia iztonika. Przepisy znajdziecie wkrótce w zakładce DIETA!

poniedziałek, 29 września 2014

Smażymy na zdrowie, na oliwie!

W polskiej kuchni przyjęło się, że oliwa z oliwek jest, owszem, bardzo zdrowa o ile nie używamy jej do smażenia. Takie przedstawienie oliwy mocno ograniczyło wykorzystanie jej potencjału w naszej rodzimej kuchni. Nie trzeba tu dodawać, że ograniczyło także sprzedaż, co mogło ucieszyć producentów substytutów oliwy (oleju rzepakowego, oleju słonecznikowego, kukurydziany czy lniany). Oczyszczanie oliwy ze złych pomówień można obserwować od jakiegoś czasu, więc i ja postaram się do tej akcji dołożyć swoją cegiełkę.


Oliwa z oliwek znana jest w Polsce jako świetny dodatek do sałatek i różnego rodzaju potraw na zimno. Trudno się dziwić. Stosowanie  oliwy ma wielu zwolenników wśród dietetyków, a nawet lekarzy. To może niektórym wystarczyć, ale troche konkretów nie zaszkodzi. Oto co oferuje konsumentowi oliwa z oliwek:

- wysoka zawartość jednonienasyconych kwasów tłuszczowych 

- obecność związków prozdrowotnych (tyrozol, oleuropeina, oleokantal, beta-sitosterol i wiele innych)

- właściwości antyoksydacyjne, przeciwzapalne, antyagregacyjne, antynowotworowe

- zawiera szereg witamin, których wchłanianie jest uwarunkowane obecnością tłuszczu 
(witaminy A, D, E i K)

W efekcie czego oliwa  pomaga regulować trawienie, zwalcza wolne  rodniki, wspomaga walkę z cholesterolem (przez co może ograniczać ryzyko chorów serca i układu krwionośnego), a nawet walkę z...tłuszczem. Nie bez powodu w starożytnej Grecji była cenna niczym złoto.


Co z tym smażeniem?!

Okazuje się, że oliwa znosi bardzo dobrze wysokie temperatury (punkt dymu to aż 216°C), a jej walory zdrowotne zostają zachowane mimo obróbki termicznej.  Wniosek z tego taki, że na oliwie nie tylko można smażyć, ale także plasuje się ona znacznie wyżej niż popularne do smażenia oleje zawierające wielonienasycone kwasy tłuszczowe. 





na 100g produktu


Smaż na oliwie, nie ograniczając jej potencjału tylko do potraw serwowanych na zimno. 

Jeżeli masz nadal wątpliwości zaczerpnij drugiej opinii. Uwierz mi, że łatwiej będzie Ci znaleźć wyniki badań potwierdzające informacje, które tutaj czytasz, niż te zaprzeczające. No chyba, że wyniki zaczerpniesz od anonimowych naukowców publikujących swoje prace na forum internetowym ;) Inna sprawa, że mieszkańcy krajów śródziemnomorskich nie mogą się od wieków mylić!

Smażymy!
by S.

sobota, 27 września 2014

Ciasteczka owsiane - słodki energy boost!

Moje ulubione ciastka owsiane, które piekę średnio raz w tygodniu. Dlaczego?


Są pyszne, szybkie, tanie, zdrowe, proste w wykonaniu i zawsze wychodzą. Robię je praktycznie "z niczego". Spójrz na składniki. Na pewno większość, o ile nie wszystkie, masz w domu.


Przygotuj:



1 1/2 szklanki mąki pszennej
1 1/2 szklanki dowolnych płatków owsianych lub gotowego musli (można je sprażyć na kilku łyżkach oliwy)
3/4 szklanki cukru białego lub brązowego
1 jajko
1 opakowanie cukru waniliowego
1 opakowanie budyniu waniliowego lub śmietankowego (proszek)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 kostka miekkiej margaryny (250g)
1 garść rodzynek, słonecznika, siemia lnianego bądź dowolnych bakalii




Sposób przyrządzenia:

Wszystkie powyższe składniki umieszczamy w misce. Następnie ręcznie ugniatamy do powstania jednolitej masy. Ciasto będzie troche lepkie. Formujemy w dłoniach niewielkie ciasteczka i układamy je na blaszce, którą wcześniej smarujemy oliwą i posypujemy mąką.
Pieczemy w nagrzanym do temperatury 180o C piekarniuku przez 20-25 min.
Prawda, że to proste? Jeżeli znajdziecie chwilę, spróbujcie przygotować te ciasteczka u siebie w domu, a gwarantuje, nie pożałujecie. I nie mówie tu tylko o walorach smakowych.


Takie ciastka to znakomite źródło energii, która uwalniana jest stopniowo, co daje długotrwałe doładowanie akumulatorów. Oprócz tego wspomagają trawienie i dają poczucie sytości.
Idealne na drugie śniadanie oraz przed, w trakcie lub po treningu. Polecam!



Moje rady:

Wyjmij wcześniej margarynę i jajko z lodówki, aby miały temperaturę pokojową.

Przed lepieniem ciastek sprusz dłonie mąką, a unikniesz przyklejania się do nich ciasta.

Użyj dowolnej ilości różnych bakalii, o ile je lubisz. Większa ilość bakalii sprawia, że ciastka zyskują  na smaku i wartościach odżywczych.

Jeśli ciasto w trakcie ugniatania wydaje Ci się zbyt "mokre" nie bój się dodać odrobine mąki, ciastka na pewno wyjdą!

Zaproś kogoś bliskiego do pieczenia ciastek. Tak spędzony czas to świetna okazja do rozmowy, no i połączysz przyjemne z pożytecznym :)

Eksperymentuj! Dodaj trochę miodu, pokruszonej gorzkiej czekolady, wspomnianych wcześniej bakalii, otręby. Znajdź swoją ulubioną wersję tego smakołyku.

Postaraj się nie zjeść wszystkich ciastek naraz :P

Smacznego!

 
Serwisy, blogi i sklepy biegowe